Przejdź do treści

Maroko na targach Import Shop Berlin 2011

Newsy z Maroka
Maroko | Haftowana tkanina z Maroka z ok. 1900 r.
Maroko | Haftowana tkanina z Maroka z ok. 1900 r. (fot. Unknown artistUnknown artist, domena publiczna)

W dniach 9–13 listopada 2011 roku Maroko było krajem partnerskim jubileuszowych, 50. targów Import Shop Berlin – dorocznej wystawy rękodzieła i produktów z całego świata, odbywającej się w halach pod berlińską wieżą radiową. Marokańskie stoisko urządzono na wzór orientalnego suku, z pokazami pracy rzemieślników i muzyką na żywo.

Import Shop Berlin – targi rękodzieła z całego świata

Import Shop Berlin to targi z długą tradycją: pierwsza edycja odbyła się w 1962 roku pod nazwą „Partner des Fortschritts” („Partnerzy postępu”). Od tamtej pory impreza wraca co roku w listopadzie na tereny wystawiennicze Messe Berlin pod wieżą radiową Funkturm.

W 2011 roku swoje towary pokazało około 550 wystawców z 58 krajów. Oferta obejmowała artystyczne rękodzieło, biżuterię, odzież, tekstylia, ceramikę, produkty naturalne i żywność, a także nietypowe prezenty na Boże Narodzenie. Dla zwiedzających była to okazja, by kupić przedmioty, których nie znajdzie się w zwykłych sklepach, i porozmawiać bezpośrednio z ich twórcami.

Marokańskie stoisko na wzór suku

Jako kraj partnerski Maroko chciało pokazać nie tylko kulturę, ale też potencjał swojego rzemiosła i gospodarki. Pawilon w hali 9 przypominał marokański bazar: były kolorowe mozaiki, fontanny, zapach słodkich wypieków i występy zespołu muzycznego.

Na stoisku pracowali rzemieślnicy – specjalista od wyrobów z miedzi i srebra, tokarz w drewnie oraz artystka malująca henną. Sprzedawano przede wszystkim produkty naturalne, w tym olejki (np. olej arganowy), wyroby ze skóry i gliniane naczynia do gotowania, czyli tadżiny. Organizatorzy podkreślali, że stoisko było bezpośrednim pomostem między marokańskimi rzemieślnikami a niemieckimi klientami i handlowcami.

Ówczesny chargé d’affaires Maroka w Niemczech, Ahmed Saber, chwalił formułę targów, która od pół wieku przyciąga szeroką publiczność.

Wyniki jubileuszowej edycji

Według podsumowania Messe Berlin targi odwiedziło ponad 40 tysięcy osób. Obroty wystawców wyniosły około 5,8 mln euro, o mniej więcej 300 tysięcy euro więcej niż rok wcześniej. Przeciętny zwiedzający wydał 141 euro, a ponad 90% gości coś kupiło. Marokańskie stoisko organizatorzy wymienili jako jeden z magnesów przyciągających publiczność.

Kolejną edycję, zaplanowaną na 7–11 listopada 2012 roku, poświęcono tematowi Jedwabnego Szlaku. Dla Maroka udział w berlińskich targach był sposobem na promocję rękodzieła na rynku niemieckim.

Marokańskie rękodzieło poza targami

Przedmioty, które w Berlinie budziły największe zainteresowanie, najłatwiej kupić w samym Maroku – w sukach Marrakeszu i Fezu, w warsztatach garncarzy i na lokalnych targach. Ceny nie są tam stałe, więc warto znać podstawy targowania się i odróżniać rękodzieło od tanich, fabrycznych imitacji. Co przywieźć i na co uważać przy zakupach, opisujemy w poradniku o pamiątkach z Maroka, a o tradycyjnych technikach – w tekście o ceramice i wyrobach z miedzi.

Źródła

Bądź na bieżąco

Zapisz się i otrzymuj najnowsze artykuły o Maroku prosto na skrzynkę

Bez spamu. Możesz wypisać się w każdej chwili.