Przejdź do treści

Targowanie się w Maroku – jak to robić

· aktualizacja · 🛍️ Zakupy w Maroku
Zakupy i cenyMarokańczycy
Maroko | Sklep na suku w Marrakeszu
Maroko | Sklep na suku w Marrakeszu (fot. Jorge Franganillo, CC BY 2.0)

Na marokańskich sukach ceny pamiątek prawie nigdy nie są stałe – pierwsza kwota, którą słyszy turysta, to dopiero zaproszenie do negocjacji. Targuje się każdy, także Marokańczycy, a dobrze poprowadzona rozmowa o cenie jest częścią zakupów, nie konfliktem. Wystarczy znać orientacyjną wartość towaru, zachować spokój i być gotowym odejść.

Gdzie się targujemy, a gdzie nie

Targowanie się dotyczy przede wszystkim straganów i sklepików na marokańskich bazarach, czyli sukach w medynach. Negocjuje się tam ceny dywanów, ceramiki, lamp, skórzanych toreb, babuszy, biżuterii i przypraw na wagę. Do negocjacji podchodzi się też przy wynajmie przewodnika, przejażdżce bryczką czy kursie taksówki bez licznika.

Ceny są stałe w supermarketach (Marjane, Carrefour), aptekach, sklepach sieciowych, kawiarniach i restauracjach z kartą dań, na kolei i w autobusach CTM. W wielu miastach działają też państwowe centra rzemiosła (Ensemble Artisanal), gdzie towar ma metki – dobre miejsce, by poznać ceny przed wyprawą na suk. Jak porównywać ceny i gdzie robić tańsze zakupy, opisujemy w artykule jak nie przepłacać na zakupach w Maroku.

Jak się targować krok po kroku

  1. Sprawdź ceny wcześniej. Obejdź kilka stoisk z tym samym towarem albo zajrzyj do sklepu z metkami, zanim zaczniesz rozmowę.
  2. Zapytaj o cenę dopiero wtedy, gdy naprawdę chcesz kupić. Pytanie o cenę sprzedawca traktuje jako początek negocjacji.
  3. Nie pokazuj entuzjazmu. Oglądaj kilka rzeczy, nie tylko tę, na której ci zależy.
  4. Zaproponuj wyraźnie niższą kwotę. Na turystycznych sukach pierwsza cena bywa wielokrotnie zawyżona; nasza rada to zacząć od mniej więcej jednej trzeciej do połowy kwoty, którą usłyszałeś.
  5. Podnoś ofertę małymi krokami. Sprzedawca będzie schodził z ceny, ty powoli idziesz w górę, aż spotkacie się pośrodku.
  6. Ustal z góry swój limit. Gdy cena go przekracza, grzecznie podziękuj i odejdź – często właśnie wtedy pada lepsza propozycja.
  7. Gdy cena zostanie przyjęta, kup. Wycofanie się po uzgodnieniu kwoty uchodzi za poważny nietakt.

Zachowanie wobec sprzedawców

Handlarze na sukach są rozmowni i potrafią być bardzo przekonujący. Zagadują po polsku, opowiadają o rodzinie, częstują herbatą miętową i zapraszają „tylko popatrzeć”. Przyjęcie herbaty nie zobowiązuje do zakupu, ale ułatwia sprzedawcy przedłużenie rozmowy.

Jeśli niczego nie potrzebujemy, najlepiej uprzejmie odmówić i iść dalej: la, szukran („nie, dziękuję”) albo non, merci. Krótka, uśmiechnięta odmowa działa lepiej niż ostentacyjne ignorowanie czy podniesiony głos. Nie dajmy się też wciągnąć w „wycieczki” do sklepów kuzyna, które proponują przypadkowi przewodnicy – od takich zakupów naganiacz dostaje prowizję doliczoną do ceny.

Maroko | Kramy na suku w Marrakeszu
Maroko | Kramy na suku w Marrakeszu (fot. Jorge Franganillo, CC BY 2.0)

Zwroty, które ułatwiają targowanie

Po polsku Darija (wymowa) Po francusku
Ile to kosztuje? beszhal hada? C’est combien ?
Za drogo ghali bezzaf C’est trop cher
Ostatnia cena? achir taman? Dernier prix ?
Nie, dziękuję la, szukran Non, merci
Tylko oglądam ghir kanszuf Je regarde seulement

Więcej słów i liczebniki znajdziesz w rozmówkach arabskich.

Najczęstsze błędy turystów

  • Zakupy w pierwszym sklepie przy wejściu do medyny, gdzie ceny są zwykle najwyższe.
  • Płacenie dużym banknotem przy drobnym zakupie – sprzedawca „nie ma wydać”, więc lepiej mieć przy sobie drobne dirhamy.
  • Zgoda na zakup w towarzystwie naganiacza, który bierze prowizję.
  • Targowanie się o kwoty, które dla nas są groszowe, a dla sprzedawcy oznaczają zarobek – przy tanich drobiazgach warto odpuścić.
  • Kupowanie dywanu lub biżuterii bez porównania ofert; przy drogich zakupach zawsze warto obejrzeć towar w kilku miejscach.

Najczęściej zadawane pytania

Czy w Maroku trzeba się targować?

Na sukach i przy straganach – tak, bo ceny pamiątek nie są tam stałe, a pierwsza kwota jest zwykle zawyżona z myślą o negocjacjach. W supermarketach, aptekach, restauracjach z menu i na dworcach ceny są stałe i nikt nie oczekuje targowania. Przy taksówce lepiej poprosić o włączenie licznika niż negocjować stawkę.

Ile procent można zbić z ceny na suku?

Nie ma jednej reguły – wszystko zależy od miejsca, towaru i tego, jak bardzo zawyżona była pierwsza cena. W turystycznych częściach Marrakeszu czy Fezu końcowa kwota bywa nawet o połowę niższa od wyjściowej, a czasem jeszcze bardziej. Najlepszym punktem odniesienia są ceny sprawdzone wcześniej na metkach w sklepach o stałych cenach.

Czy wypada odmówić po wspólnej herbacie?

Tak. Herbata jest gestem gościnności i częścią rytuału sprzedaży, ale nie zobowiązuje do zakupu. Wystarczy podziękować i powiedzieć, że jeszcze się zastanowimy. Nietaktem jest dopiero wycofanie się po tym, gdy obie strony uzgodniły konkretną cenę – wtedy wypada towar kupić.

Gdzie kupić pamiątki bez targowania?

W państwowych centrach rzemiosła Ensemble Artisanal, w supermarketach Marjane i Carrefour (herbata, przyprawy, naczynia tadżin) oraz w sklepach spółdzielni produkujących olej arganowy. Ceny bywają tam wyższe niż te wynegocjowane na suku, ale są jasne od początku. Pomysły na prezenty znajdziesz w artykule o pamiątkach z Maroka.

Bądź na bieżąco

Zapisz się i otrzymuj najnowsze artykuły o Maroku prosto na skrzynkę

Bez spamu. Możesz wypisać się w każdej chwili.