Jedzenie z Maroka na prezent – co przywieźć

Najlepsze jedzeniowe pamiątki z Maroka to zielona herbata gunpowder do herbaty miętowej, mieszanka przypraw ras el hanout, pasta harissa, kiszone cytryny i oliwki w słoikach, daktyle oraz olej arganowy spożywczy. Wszystko to kupimy na sukach i w supermarketach, a większość produktów przetworzonych bez kłopotu przewieziemy do Polski w bagażu rejestrowanym.
Kiszone cytryny
Kiszone cytryny to cytryny zakonserwowane w soli i własnym soku. Są nieodzownym składnikiem tadżina z kurczakiem i oliwkami, a w kuchni marokańskiej używa się głównie ich skórki. Na sukach sprzedaje się je na sztuki, z beczek, a w sklepach i supermarketach – w słoikach. Do walizki zdecydowanie lepiej wybrać zamknięty słoik.
Harissa
Jeśli lubimy ostre smaki, warto kupić harissę, czyli pastę z ostrej papryki z czosnkiem i przyprawami. Sprzedawana jest w słoikach, puszkach i tubkach w sklepach spożywczych oraz w marketach, a na bazarach także na wagę. Harissa podkreśla smak zup, sosów, mięs i kuskusu, nadaje się też do kanapek.
Marokańska herbata
Marokańczycy piją przede wszystkim herbatę miętową, nazywaną żartobliwie Berber whisky. Parzy się ją z chińskiej zielonej herbaty gunpowder, świeżych liści mięty i dużej ilości cukru. Świeżej mięty nie ma sensu przywozić – w Polsce kupimy ją bez trudu lub wyhodujemy w doniczce – ale samą herbatę warto. W marokańskich sklepach jest duży wybór odmian i marek gunpowder, a obok nich herbaty ziołowe, na przykład z werbeny. Dobrym uzupełnieniem prezentu są zdobione szklanki do herbaty.
Przyprawy kuchni marokańskiej
Kuchnia marokańska zawdzięcza swój charakter przyprawom. Najbardziej znaną mieszanką jest ras el hanout – w dosłownym tłumaczeniu „głowa sklepu”, czyli najlepsze, co ma sprzedawca. Jej skład różni się w zależności od kupca; zwykle są w niej kmin rzymski, kurkuma, imbir, papryka, cynamon, ziele angielskie i gałka muszkatołowa.
Na sukach kupimy też pojedyncze przyprawy na wagę: kmin, paprykę, kurkumę, czarnuszkę, kardamon czy szafran. Przy szafranie warto zachować ostrożność – tańsze „szafrany” z bazaru bywają podróbkami, np. z krokosza. Przyprawy na wagę dobrze jest poprosić o zapakowanie w szczelne torebki.
Daktyle, orzechy i bakalie
Na bazarach są całe stoiska z suszonymi daktylami, figami, morelami, migdałami i orzechami. Daktyle są szczególnie popularne w czasie ramadanu, kiedy tradycyjnie rozpoczyna się nimi wieczorny posiłek. Najlepsze odmiany pochodzą z oaz na południowym wschodzie kraju. Bakalie warto kupować w szczelnych opakowaniach, które ułatwią transport.
Oliwki i oliwa
Na sukach stoją stragany z dziesiątkami rodzajów oliwek marokańskich – zielonych, fioletowych, czarnych suszonych, marynowanych z cytryną lub harissą. Na wagę świetnie smakują na miejscu, a do bagażu lepiej wziąć oliwki w słoiku. Maroko produkuje też dobrą oliwę z oliwek; najlepiej wybierać oliwę extra virgin w ciemnej butelce lub puszce.
Olej arganowy spożywczy
Olej arganowy w wersji spożywczej tłoczy się z prażonych ziaren, dzięki czemu ma orzechowy aromat i ciemniejszy kolor niż olej kosmetyczny. Używa się go na zimno – do sałatek, kuskusu i pasty amlou z migdałów i miodu. Najpewniejszym źródłem są spółdzielnie produkujące olej i sklepy z podanym składem.

Co wolno przewieźć do Polski
Polska należy do UE, a unijne przepisy ograniczają przywóz żywności z krajów spoza Unii:
- nie wolno przywozić w bagażu mięsa ani produktów mlecznych (np. wędlin, sera, khlii – suszonego mięsa);
- świeże owoce, warzywa i rośliny wymagają świadectwa fitosanitarnego; wyjątkiem są m.in. daktyle;
- produkty przetworzone – przyprawy, herbata, oliwki i cytryny w słoikach, oliwa, olej arganowy – zwykle można przewozić bez formalności.
Słoiki, oliwę i olej pakujmy do bagażu rejestrowanego, owinięte w ubrania – w bagażu podręcznym obowiązują limity płynów, a pasty i zawartość słoików są traktowane jak płyny.

Najczęściej zadawane pytania
Jaką herbatę przywieźć z Maroka?
Najlepiej chińską zieloną herbatę gunpowder, z której Marokańczycy parzą herbatę miętową. Jest dostępna w każdym supermarkecie i sklepie spożywczym, w opakowaniach różnej wielkości. Do herbaty warto dokupić zdobione szklanki lub metalowy imbryk, a miętę kupić już w Polsce – świeża nie przetrwa podróży w dobrym stanie.
Czy można przywieźć z Maroka przyprawy na wagę?
Tak, suszone przyprawy są produktami przetworzonymi i turyści zwykle przewożą je bez problemu. Warto poprosić sprzedawcę o szczelne zapakowanie, żeby zapach nie przeszedł na ubrania, i schować torebki do bagażu rejestrowanego. Uważajmy na tani szafran z bazaru, który bywa podrabiany.
Czy wolno przywieźć z Maroka ser lub wędlinę?
Nie. Przepisy Unii Europejskiej zakazują przywożenia w bagażu podróżnych mięsa i produktów mlecznych z krajów spoza UE, także w małych ilościach na własny użytek. Produkty takie mogą zostać zatrzymane i zniszczone na granicy. Bezpieczniej wybrać przyprawy, herbatę, oliwki czy olej arganowy.